Dzielenie się marzeniami
Udostępnianie snów
„Syn kapitana morskiego”
Pamiętam, jak oglądałem odcinek telewizyjnego dramatu familijnego Cudowne lata gdzie młody Kevin Arnold wszedł w letnią noc swojego podwórka, aby odkryć, że jego ojciec patrzy przez teleskop umieszczony na statywie. Kevin nigdy nie widział swojego taty tak pochłoniętego jakimikolwiek pościgami. Dzięki początkowo niepewnej, ale wkrótce wygodnej i ożywionej dyskusji, Kevin dowiedział się o fascynacji ojca i wiedzy o niebiosach. Znał wszystkie konstelacje i uwielbiał je nazywać swoim synem. Kevin zapytał swojego tatę, skąd się o tym wszystkim dowiedział. Jego ojciec odpowiedział melancholijnym tonem rezygnacji:„Chciałem zostać kapitanem morskim, żeglującym statkami w gwiazdach. To było moje marzenie. Potem nadeszła wojna.
Po raz pierwszy Kevin usłyszał o marzeniu ojca i jego pasji do statków, morza i gwiazd. Kevin wiedział, że jego tata był mężczyzną, który bardzo nie lubił swojej pracy w fabryce dla średniego kierownictwa i który nie znajdował radości poza żoną i rodziną. Kapitanem morskim, takim właśnie chciał być jego tata. Nie jakiś niedoceniany trybik uwięziony w bezsensownej pracy w fabryce. Jak kapitan mógł być zadowolony z takiej pracy? Tej letniej nocy Kevin zrozumiał o swoim ojcu więcej niż kiedykolwiek wcześniej, gdy poznał nazwy gwiazdozbiorów i morskich szlaków nawigacyjnych i patrzył przez teleskop z ręką ojca opartą na jego ramieniu. Tej nocy był synem kapitana morskiego.
Postrzeganie rodziców jako ludzi
W latach 60. mój ojciec i ja regularnie oglądaliśmy program telewizyjny Medyk. Każdy program zawierał prawdziwą operację kliniczną, sfilmowaną bardzo szczegółowo. Oboje byliśmy zafascynowani tymi operacjami, ale mój tata był pozytywnie zafascynowany, przeniesiony w inny wymiar, często wymieniając części anatomii i wyjaśniając, dlaczego chirurdzy stosują określone techniki chirurgiczne.
Po ukończeniu szkoły średniej mój ojciec został wkrótce wysłany za granicę, by walczyć w II wojnie światowej. Awansował do rangi dowódcy plutonu, a także był medykiem wojskowym. Nigdy nie opowiadał mi o swoich wojennych przeżyciach. Moja mama powiedziała mi, że nie mógł znieść ponownego przeżywania bólu i przerażenia, których był świadkiem, opowiadając takie historie. Ale czasami po obejrzeniu Medyka zgłosiłby się na ochotnika, jak on i inni medycy będą pomagać lekarzom na salach operacyjnych i oddziałach MASH i jak to jest ratować życie. Kiedy mówił o tych czasach, w jego głosie była duma. W tych chwilach był człowiekiem, którym chciał być.
Kiedy mój ojciec wrócił z II wojny światowej, pracował w zakładach tekstylnych w Plymouth w stanie Massachusetts. Podobnie jak ojciec Kevina Arnolda, w swojej pracy nie czerpał szczególnej radości ani poczucia osiągnięcia. Widziałem to. Raz jako napisy końcowe dla Medyka się kręciły, zapytałem tatę, czy kiedykolwiek marzył o byciu lekarzem. Jego oczy lekko zwilgotniały i powiedział:„Jasne, śniłem o tym cały czas, zwłaszcza gdy byłem medykiem”. Wiedziałem wtedy, kiedy mój tata czuł się najbardziej żywy, kiedy czuł się najcenniejszy w swoim życiu.
Wszyscy mamy marzenia
Dzieci powinny poznać dawne marzenia swoich rodziców. Większość dzieci postrzega swoich rodziców tylko jako ludzi starych, żyjących powtarzalnie i pracujących w pracy, nieobciążonych i nietkniętymi niespełnionymi namiętnymi marzeniami. Niektóre z marzeń naszych rodziców stały się rzeczywistością, podczas gdy inne zostały porzucone lub porzucone. Niektóre marzenia zostały wskrzeszone i spełniły się w późniejszym życiu.
Dzieci mogą dowiedzieć się o wiele więcej o tym, kim są ich rodzice, o swojej duszy, kiedy opowiada się im o swoich młodszych snach. Jeśli budowanie coraz bardziej intymnej, trwającej całe życie relacji między rodzicem a dzieckiem, jeśli wzajemne poznanie istoty jest celem, to dzielenie się marzeniami może pomóc stworzyć tak silne relacje.
Poza umożliwieniem swoim dzieciom poznania o sobie znacznie więcej dzięki ukochanym snom, możesz zacząć uczyć je w najbardziej osobisty sposób o wartości, znaczeniu i konieczności ich własnych marzeń. Trzeba zachęcać dzieci do wiary w swoje marzenia i do spełniania ich. Marzenia dają im poczucie misji. Sny odżywiają ich dusze. Podziel się z dziećmi swoimi starymi i nowymi marzeniami. Poproś ich, aby podzielili się swoimi. Wiele miękkich, letnich nocy zachęca do rozpoczęcia.
Przeczytaj biografię Carletona Kendricka.
Previous:Patyczki i wystąpienia publiczne
-
Budowanie zdrowego stosunku do jedzenia to podróż na całe życie, która zaczyna się przy stole obiadowym jako dziecko. Niezależnie od tego, co znajduje się w menu, każdy rodzic wydaje się martwić, czy wybredne nawyki żywieniowe ich dziecka zaszkodzą m
-
Wygoogluj „organiczne pieluchy”, a zostaniesz trafiony przytłaczającą liczbą 32 milionów wyników wyszukiwania. Może użyłeś słowa „organiczny” jako łatwego zamiennika „biodegradowalnego” lub „przyjaznego dla środowiska” lub „miękkiego jak tyłek”. Mo
-
W dzisiejszym świecie szybko przekonujemy się, że naszym obowiązkiem jest chronić nasze Dzieci. Jeśli płaczą, musimy natychmiast zrobić coś, co sprawi, że się uśmiechną lub przynajmniej przestaną płakać. Płacz dziecka może być postrzegany jako znak,





