Mediacje rówieśnicze z łobuzami
P Czy uważasz, że dziecko i łobuz powinni się spotkać, aby omówić problem bycia zastraszanym? Czy nie spowodowałoby to odwetu łobuza? Obawiam się, że gdyby moja córka skonfrontowała się ze swoim tyranem, problem tylko się pogorszy. A W większości programów mediacji rówieśniczych obie strony – tyran i ofiara – spotykają się, aby omówić problem i oboje podpisują umowę, która szczegółowo określa, co każdy z nich zrobi w przyszłości, jeśli problem pojawi się ponownie. Mediatorzy informują również uczniów, że kopia jest przekazywana do koordynatora mediacji rówieśniczych i zastępcy dyrektora (lub osoby odpowiedzialnej za dyscyplinę). Jeśli dziecko złamie porozumienie – jeśli łobuz podejmie działania odwetowe – zostanie odpowiednio ukarane. Ważne jest, aby mediacja odbyła się przed osiągnięciem punktu wrzenia i przed fizycznym atakiem. Nie polecam mediacji rówieśniczej w przypadku zastraszania fizycznego lub walki, dopóki uczeń(-cy) nie zostaną ukarani. Jeśli znęcanie się trwa pomimo mediacji i/lub dyscypliny, zachęcam rodziców do zgłoszenia się do urzędnika ds. zasobów ucznia.We wszystkich koordynowanych przeze mnie przypadkach mediacji rówieśniczych tylko dwa razy widziałem złamanie porozumienia. Nie widzę dręczycieli odwetowych, jeśli program jest odpowiedzialnie koordynowany i naprawdę wspierany przez szkołę.
Previous:Zabawa meczami
-
Po ponad roku przeżywania pandemii COVID-19 wkraczamy w porę roku na ukończenie szkoły i nadal jest mniej niż normalnie. Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) zaczynają łagodzić swoje wytyczne, jednak duże spotkania grupowe nadal nie są zalec
-
Niezależnie od tego, czy dorastałeś w latach 70., 80. czy 90., wiesz, że wiele technik dyscypliny, których używali Twoi rodzice, może być nie do zaakceptowania według dzisiejszych standardów. I wszystko, co musisz zrobić, to wskoczyć na TikTok, aby z
-
Jeśli kiedykolwiek widziałeś odcinek „Kocham Lucy” lub „Zostaw to bobrowi”, wiesz, że rodzicielstwo wyglądało inaczej w latach pięćdziesiątych. W większości matki wychowywały dzieci, a ojcowie pojawiali się po pracy lub gdy dziecko chciało wyjść na z





