Mediacje rówieśnicze z łobuzami

P Czy uważasz, że dziecko i łobuz powinni się spotkać, aby omówić problem bycia zastraszanym? Czy nie spowodowałoby to odwetu łobuza? Obawiam się, że gdyby moja córka skonfrontowała się ze swoim tyranem, problem tylko się pogorszy. A W większości programów mediacji rówieśniczych obie strony – tyran i ofiara – spotykają się, aby omówić problem i oboje podpisują umowę, która szczegółowo określa, co każdy z nich zrobi w przyszłości, jeśli problem pojawi się ponownie. Mediatorzy informują również uczniów, że kopia jest przekazywana do koordynatora mediacji rówieśniczych i zastępcy dyrektora (lub osoby odpowiedzialnej za dyscyplinę). Jeśli dziecko złamie porozumienie – jeśli łobuz podejmie działania odwetowe – zostanie odpowiednio ukarane. Ważne jest, aby mediacja odbyła się przed osiągnięciem punktu wrzenia i przed fizycznym atakiem. Nie polecam mediacji rówieśniczej w przypadku zastraszania fizycznego lub walki, dopóki uczeń(-cy) nie zostaną ukarani. Jeśli znęcanie się trwa pomimo mediacji i/lub dyscypliny, zachęcam rodziców do zgłoszenia się do urzędnika ds. zasobów ucznia.

We wszystkich koordynowanych przeze mnie przypadkach mediacji rówieśniczych tylko dwa razy widziałem złamanie porozumienia. Nie widzę dręczycieli odwetowych, jeśli program jest odpowiedzialnie koordynowany i naprawdę wspierany przez szkołę.