Czy Twoje dzieci wiedzą, jak radzić sobie ze swoimi emocjami?


W Stanach Zjednoczonych lęk jest obecnie uważany za epidemię w dzieciństwie, a wskaźniki depresji i samobójstw wciąż rosną. W mojej praktyce doradczej siedzę z wieloma młodymi dziewczynami, którym brakuje umiejętności radzenia sobie z lękami, jakie napotykają w szkole, oddzieleniem od rodziców lub innymi sytuacjami wywołującymi niepokój. Widzę też młodych mężczyzn, którzy nie potrafią regulować swoich emocji. Ich jedyną „umiejętnością radzenia sobie” jest eksplodowanie, bez względu na członków rodziny, którzy zostali dotknięci wstrząsami wtórnymi.

To, jak dziecko rozwija się emocjonalnie, często decyduje o tym, kim się stanie jako współmałżonek, przyjaciel, współpracownik, a nawet pewnego dnia rodzic.

Właśnie dlatego dwoje kolegów i ja opracowaliśmy listę emocjonalnych, duchowych i społecznych kamieni milowych, do których dzieci powinny dotrzeć.





Prowadzenie dziecka przez emocjonalne kamienie milowe

Uzyskaj świeże informacje na temat emocjonalnych kamieni milowych Twojego dziecka od doradców Sissy Goff i Davida Thomasa, którzy oferują praktyczne porady dla rodziców.

To jest część 1. Zobacz część 2.





Oto cztery emocjonalne kamienie milowe, których rodzice mogą szukać i rozwijać, gdy ich dzieci dorastają:



Słownictwo emocjonalne

Kiedy siedzę z rodzicami małych dzieci, istnieje jedna podstawowa emocja, którą rodzice opisują w swoich dzieciach. Mogłeś się domyślić — gniew. Złość jest tym, co psycholodzy uważają za emocję drugorzędną. Oznacza to, że generalnie pod gniewem kryje się inna emocja.

Dziecko wybuchające gniewem może czuć się smutne z powodu zranienia jej uczuć przez rodzeństwo. Lub może czuć się przestraszona i zakłócona przez przejścia (często jest to wskaźnik niepokoju). Ale ponieważ dziecko nie nauczyło się jeszcze nazywać swoich uczuć, wszystkie one przechodzą w emocje gniewu.

Aby nasze dzieci miały zdrowe relacje i zdrowe życie emocjonalne w miarę dorastania, muszą być w stanie dokładnie identyfikować i wyrażać swoje uczucia. Kiedy rozmawiam z kościołami i szkołami, zabieram ze sobą tabelę podstawowych uczuć. Jedna rodzina stworzyła własny wykres.



8-letnia dziewczynka, która to zrobiła, włączyła tradycyjne emocje smutku, strachu i gniewu do skorelowanych z nimi wyrazów twarzy, ale dodała zdziwioną twarz z:„Nie przewidziałem, że to nadchodzi!”

Wykres uczuć pomoże dzieciom dokładnie nauczyć się nazywać swoje uczucia. Może to być naturalny proces uczenia się, jeśli często mówisz o emocjach. A jeśli rozwiniesz umiejętność jasnego nazywania własnych uczuć, będziesz modelować, jak to się dzieje z twoimi dziećmi.



Perspektywa

Czy kiedykolwiek widziałeś łuski bólu, które wiszą na izbie przyjęć? Te wykresy zawierają numery od 1 do 10 z twarzami reprezentującymi różne stopnie bólu. W swojej praktyce zacząłem dużo mówić o skalach bólu.

Wiele dzieci wydaje się żyć o

Poziom 10!

Nie ma znaczenia, czy emocją jest strach, smutek, gniew czy podekscytowanie. Przeskakują od jednego do dziewięciu i przechodzą od razu do 10. Jako dorośli większość z nas powiedziałaby, że życie toczy się w przedziale od dwóch do siedmiu. Dzieci muszą nauczyć się rozróżniać poziomy emocji, aby rozwijać zdrowe spojrzenie na życie.

W spokojnym momencie powiem:„Powiedz mi najgorszą rzecz, jaką możesz sobie wyobrazić. Jaka jest 10 na twojej skali?” Stamtąd możemy omówić, jaki poziom emocji jest odpowiedni w różnych okolicznościach ze względu na ten punkt odniesienia.

Możesz zrobić to samo ze swoim dzieckiem, aby pomóc mu regulować jego emocje. Kiedy po szkole wsiada do samochodu i mówi:„To najgorszy dzień w moim życiu!” możesz zacząć od empatii:„To brzmi naprawdę ciężko”, a następnie odwołać się do swojej skali:„Jak myślisz, jaka liczba była na twojej skali?” To pokazuje, że słuchasz i starasz się zrozumieć, ale celem jest przeniesienie dziecka do miejsca z perspektywy.



Współczucie

Pomaganie naszym dzieciom w nauce wchodzenia w czyjeś buty jest niezwykle ważne. Chcemy, aby nie tylko okazywały współczucie, ale także empatię dla innych — aby zrozumiały, jak wygląda życie z czyjegoś punktu widzenia. Jest to jeden z podstawowych elementów budulcowych relacji, który, jak widzę, maleje, szczególnie w okresie dojrzewania.

Z punktu widzenia rozwoju większość nastolatków zmaga się z empatią. Przez większość czasu myślą o sobie. A media społecznościowe nie pomagają. Oto kilka pomysłów, których możesz użyć, aby pomóc dzieciom w tym kierunku:



Zabierz swoje dzieci na wolontariat w jadłodajni.



Czytajcie razem prawdziwe historie, które opowiadają o zmaganiach innych.



Zobacz filmy, które podkreślają czyjeś problemy.



Wybierz się na rodzinną wyprawę misyjną.



Następnie zadaj pytania, takie jak „Jak myślisz, co czuje ta postać?” lub „Co byś zrobił, gdybyś był nim?”



Zaradność

Przyjaciółka niedawno powiedziała:„Szkoda, że ​​moja mama nie powiedziała „Masz to” bardziej niż „Pozwól, że to dla ciebie zrobię”. Jako rodzice my chcieć zrobić krok w tył i pozwolić naszym dzieciom radzić sobie samodzielnie. Brakuje im zaradności po prostu dlatego, że zbyt często jesteśmy ich jedynym zasobem. Zadaj sobie pytanie:

  • Co mój syn może zrobić, co ja teraz dla niego robię?
  • Jak mogę przekazać mojej córce większą odpowiedzialność?
  • Gdzie mogę zadawać pytania zamiast udzielać odpowiedzi?

Pytania pomagają dzieciom myśleć samodzielnie i łączyć kropki bez podawania odpowiedzi przez rodzica małymi kęsami.

Gdy starasz się rozwinąć u swoich dzieci owoce tych czterech emocjonalnych kamieni milowych, nie zapominaj o sobie. Jak sobie radzisz z nazywaniem swoich uczuć, zachowywaniem perspektywy, demonstrowaniem empatii i ćwiczeniem zaradności? Nasze dzieci uczą się więcej poprzez obserwację niż informację. Jeśli chcemy, aby osiągali te kamienie milowe, musimy sami je przeżywać.

Psalm 144:12 zawiera zachętę:„Niech nasi synowie w młodości będą jak dorosłe rośliny, a nasze córki jak filary narożne wycięte w celu budowy pałacu”. Kiedy prowadzimy nasze dzieci do dojrzałości emocjonalnej, staną się one bardziej tym, kim Bóg chce, aby były. Oczywiście narobią bałaganu i od czasu do czasu cofną się o kilka kroków, ale potem znowu pójdą do przodu. Łaska Boża obejmie ich kroki — i nasze — ścieżkami, które dla nas wyznaczył.