Ból głowy w pracy domowej

Ból głowy w pracy domowej

Ból głowy w pracy domowejPYTANIE:

Mój 12-letni syn nie oddaje pracy domowej. Nie robi tego wszystkiego, a kiedy próbuję mu pomóc, wpada w złość i wpada w szał. Dostraja także swoich nauczycieli i rodziców, kiedy próbujemy z nim porozmawiać o tym problemie. Co się dzieje?

ODPOWIEDŹ:

Musisz natychmiast umówić się na konferencję z nauczycielem twojego syna, aby dowiedzieć się, co powoduje, że twój syn tak niechętnie odrabia lub oddaje pracę domową. Może to być problem w nauce, problem z postawą, problem umiejętności uczenia się lub połączenie kilku z tych problemów. Kiedy już zdefiniujesz problem, będziesz mógł pracować z nauczycielem i swoim synem w znalezieniu rozwiązania.

W każdym razie kłopoty z pracą domową między rodzicami a dziećmi są całkowicie nieproduktywne. To, co musisz zrobić, to pielęgnować postawę współpracy. Twój syn będzie chętniej studiował, jeśli pomoże w ustalaniu zasad. Kompromis może zdziałać cuda. Jeśli chce uczyć się przy muzyce, nie możesz nalegać na telefony ani przerwy.

Sugerujemy negocjowanie umowy na pracę domową ze swoim synem. Wiele rodzin wykorzystało te kontrakty do zakończenia nocnych bitew domowych. Przedstaw swojemu synowi koncepcję kontraktu jako sposób na powierzenie mu zadania domowego. Umowa powinna być dość prosta, wystarczy określić, kiedy, gdzie i jak długo Twoje dziecko będzie się uczyć, chociaż można uwzględnić inne warunki. Dziecko w jego wieku powinno mieć około 50 do 60 minut na zadanie domowe każdego wieczoru. Aby upewnić się, że umowa działa, bardzo pomocne może być dodanie klauzuli dotyczącej kar i/lub nagród w zależności od tego, jak dobrze twój syn przestrzega umowy.

Musisz wycofać się z zadania domowego. Nie proponuj pomocy swojemu synowi, czekaj, aż zostaniesz poproszony. Nie przypominaj mu o odrabianiu lekcji, oczekuj, że weźmie na siebie tę odpowiedzialność lub poniesie konsekwencje w szkole. Po pracy z synem nad zaplanowaniem nowej rutyny odrabiania lekcji będziesz musiał uzbroić się w cierpliwość. Potrzeba czasu, aby zmiany się zakorzeniły.